Uważność czyli mindfullness to stan, w którym jesteś całkowicie tu i teraz – doświadczasz chwili – nie oceniasz jej – po prostu jesteś. Jesteś w swoim życiu. W tej chwili. Nie mielisz ani przeszłości ani przyszłości. I to ważny stan, bo wiele lęków w naszych głowach bierze się właśnie stąd, że ona dryfuje w każdej minucie nie tam gdzie trzeba zamiast być tutaj i żyć tutaj i teraz.
Jestem uważna/y czyli zauważam co się ze mną właśnie dzieje i w jakim stanie jestem, umiem nazwać emocje, które właśnie odczuwam, gdzie je czuję, czego teraz potrzebuję. I to wszystko sobie jest, ale nie nadaję temu żadnej wartości energetycznej.
Czym dla przykładu nie jest uważność?
- Siedzę sobie z partnerem/partnerką i głową miele co tam jeszcze podziało się w pracy „mogłam/em zrobić coś lepiej”, „ktoś w pracy ciągle mnie drażni – wracam z tą frustracją i nie umiem jej odpuścić” albo „co zrobimy jak pęknie rura w ścianie, która jeszcze nigdy nie pękła, ale tak na przód się pozamartwiamy.”
- Bycie samemu na spacerze w lesie i jednoczesne rozkminianie przeszłości i przyszłości zamiast skupić się faktycznie na chwili obecnej i miejscu, w którym właśnie jestem i swoich odczuciach na tu i teraz.
- Uciekanie przed kontaktem ze sobą w używki, jedzenie, telefon, zagłuszanie muzyką lub telewizją, czy ciągłe gadanie, żeby tylko nie usłyszeć swoich własnych uczuć.
- Życie na autopilocie, w którym nie pamiętasz nawet, kiedy zamknęłaś/zamknąłeś drzwi wychodząc do pracy.
Co wspiera bycie uważnym?
- Cisza,
- różne formy arteterapii czyli procesy twórcze,
- medytacja,
- praktyka jogi, Qigong, Tai Chi,
- przebywanie samemu ze sobą,
- ćwiczenia oddechowe.
Uważności Wam dzisiaj życzę,
Sandra